Mała firma vs. Facebook. Jak się reklamować, żeby nie zwariować?

Blog page
facebook ads

Większość właścicieli małych firm być może nie zdaje sobie sprawy z faktu, że dobrze przeprowadzone działania marketingowe w różnych kanałach komunikacji mogą rzeczywiście zdziałać cuda. Oczywiście najczęściej poprzedzone jest to wieloma „fazami testowymi”, metodami prób i błędów, niejednokrotnie kończącymi się niepowodzeniami, które finalnie oznaczają rezygnację z działań w danym obszarze. Nie będę jednak zagłębiać się w ogólną tematykę promocji w sieci, skupię się na konkretnej relacji: mała firma – Facebook Ads, aby pokazać wam, w jaki sposób zaistnieć z mniej znanym brandem.

Jak ugryźć Facebooka?

Zacznijmy od podstaw. Prowadząc mały biznes i chcąc zaistnieć w społeczności, w największej ilości przypadków decydujemy się na założenie Fanpage’a na Facebooku. Podajemy konkretne informacje na temat firmy, ustawiamy zdjęcie profilowe i zdjęcie w tle, unikalny URL i wiele innych elementów i rozpoczynamy budowanie contentu – sami bądź też z pomocą Social media menegera.

Zaczynamy zbierać fanów w sposób naturalny lub mniej naturalny (tak, kupowanie fanów czy zapraszanie do polubienia fejkowych kont to nadal częste praktyki, które oczywiście przynoszą więcej szkody niż pożytku ;)) i… patrzymy jak statystyki nam rosną. Fanów jest coraz więcej, my staramy się oczywiście działać zgodnie z modelem EEIA*, a jednak w pewnym momencie następuje zastój – albo ruch nagle spada. Wtedy zaczynamy zastanawiać się dlaczego tak się dzieje. Dlaczego nagle zaangażowanie naszych fanów jest bliskie zeru, większość wpisów nie jest chętnie komentowana, pomimo faktu, że wrzucamy – naszym zdaniem – naprawdę ciekawe i angażujące treści? Już abstrahując od właściwego prowadzenia fanpage’a, przyjmijmy, że wszystko wskazuje na to, że nasza strona jest skazana na sukces. A jednak… feedbacku ze strony użytkowników brak. Wtedy może zaświecić się lampka – a może tak reklama?

facebook ads

Reklama dźwignią…

Facebook jest dla wszystkich (no prawie). Reklama… już niekoniecznie. Istnieją tzw. trudne branże, które nie zawsze  muszą swoją promocją trafić w serca użytkowników i zatrzymać ich na dłużej. Z uwagi na fakt, że Facebook to medium społecznościowe, zawarte na nim treści powinny należeć do kategorii tych „lekkich” i przyjemnych dla użytkownika. Nie będę tu wymieniać po kolei, kto rzeczywiście nie powinien podejmować kroków w tą stronę, ponieważ dobrze zaplanowana kampania reklamowa może poskutkować nawet w przypadku branż trudnych. Dlatego nie ma jednej uniwersalnej reguły, dotyczącej branż bardziej lub mniej podatnych na reklamę.

Jedno jest jednak pewne – wiele firm na Facebooku jest określana jako tzw. „lovebrandy”. Kampanie tych firm zawsze przynoszą fanów, dobrze się klikają i na dodatek nie generują dużych kosztów. Ich sekret tkwi przede wszystkim w komunikacji wielokanałowej – promocję w prasie, telewizji i radiu czy reklamę outdoorową. Inne firmy to duże korporacje, które są w stanie wydać naprawdę ogromne pieniądze na kampanię. Nie należąc do żadnej z tych grup i dodatkowo celując w ten sam target jesteśmy wręcz skazani na małą liczbę odsłon naszej reklamy. Podobnie w przypadku wyboru najpopularniejszej metody targetowania reklamy na kobiety i mężczyzn powyżej 18 roku życia. Tak szeroko wypuszczona kampania może nie przynieść oczekiwanych efektów – sam wybór takiej grupy docelowej nie jest oczywiście zły, jednak należy pamiętać o tym, aby kampania była stale monitorowana i natychmiast modyfikowana, jeżeli nie przynosi oczekiwanych rezultatów.

lovebrandy

Kilka znanych lovebrandów działających na Facebooku

Moi drodzy odbiorcy

Tak, wybór grupy docelowej jest niezwykle istotnym elementem każdej kampanii. Odpowiednie targetowanie pozwoli Ci dotrzeć do tych, na których Ci najbardziej zależy i oszczędzi nerwów innym, którzy najzwyczajniej w świecie nie chcą i w przyszłości nie będą korzystać z Twojej oferty. Wybór grupy docelowej dla reklam na Facebooku naprawdę nie jest trudny – wymaga od nas jednak odpowiedniej analizy, zwłaszcza w przypadku przeprowadzania większej liczby kampanii. Proste targetowanie polega na odpowiednim doborze danych użytkownika, takich jak wiek, miejsce zamieszkania, język, płeć oraz fakt, czy osoba jest fanem naszej strony, czy też jeszcze jej nie polubiła. Jeżeli jeszcze lepiej znamy naszą grupę docelową i wiemy które dane wykorzystać to możemy posłużyć się metodą targetowania głębokiego: uwzględniając m.in. takie dane jak zainteresowania użytkowników, jego zachowania, miejsce pracy, status związki, poziom wykształcenia czy nawet markę urządzenia mobilnego.

Sposób targetowania możemy również rozróżnić na dużą i małą grupę docelową. Ta pierwsza będzie oznaczała szeroki zasięg i prawdopodobnie większą ilość kliknięć (tak – prawdopodobnie, nie na pewno). Jednocześnie jednak kierujemy naszą reklamę do grupy osób, które nie są zainteresowane naszą ofertą. A to oznacza, że część kliknięć może nie wywołać konwersji np. w postaci zakupu, zapisania się do newslettera, czy polubienia fanpage’a. Możemy zatem „uderzyć” w mniejszą grupę, która odpowiednio stargetowana obejmie swym zasięgiem niewielką ilość odbiorców, ale jednocześnie może przynieść dużo więcej wartościowych interakcji. Przy wyborze małej i wartościowej grupy docelowej może pomóc m.in. Facebook Custom Audiences (niestandardowe grupy odbiorców), pozwalający na wykorzystanie przy tworzeniu reklam jak najdokładniejszego sprecyzowania danych użytkowników.

custom audience

Local Awareness – wyciągamy rękę do małych firm

Pora na coś świeżego – nowy pomysł reklamowy Facebooka to Local Awareness, który powstał z myślą o małych przedsiębiorcach. Cel? Kreatywna reklama firmy za jak najniższą cenę. Brzmi kusząco prawda? Jeżeli chcemy z niej skorzystać, musimy wykonać poniższe kroki.Un-post-al-sole

  1. Wybór grupy docelowej. W pierwszej kolejności podajemy adres lokalu naszej firmy, określamy płeć (jeżeli chcemy dotrzeć np. tylko do kobiet) oraz przedział wiekowy osób, do których chcemy dotrzeć z reklamą. Na koniec wybieramy zasięg oddziaływania.
  2. Określenie budżetu. W kroku drugim wybieramy kwotę, jaką chcemy przeznaczyć na reklamę i od razu otrzymujemy informację na temat tego ilu klientów będziemy mogli pozyskać za taką cenę. Później podajemy czas w jakim nasza reklama będzie widoczna dla użytkowników.
  3. Dobór zdjęcia do reklamy. Najlepszym wyborem będzie zdjęcie zadowolonych klientów odwiedzających nasz lokal lub zdjęcie naszego produktu. Stawiajmy na identyfikację wizualną naszej marki.
  4. Treść reklamy. Na koniec wypełniamy naszą reklamę odpowiednią treścią. Mogą być w niej zawarte mi.n informacje o produktach, promocjach, ofercie czy działalności naszego lokalu. W tym kroku mamy również dostęp do stałego podglądu naszej reklamy, dzięki czemu już znamy efekt finalny części wizualnej reklamy przed jej publikacją. Klienci mogą odnaleźć nas w swojej okolicy za pomocą funkcji „get direction”.

 

Plusy Local Awareness? Niewątpliwie brak umowy z Facebookiem oraz brak minimalnych nakładów pieniężnych. Tak więc zaoszczędzamy nie tylko czas i pieniądze ale również możemy cieszyć się większą swobodą użytkowania.

Warto wiedzieć…

Na koniec kilka tipów, które być może przydadzą nam się w prowadzeniu efektywnej kampanii reklamowej na Facebooku.

  • DOKŁADNIE OKREŚL SWOICH ODBIORCÓW – im precyzyjniej tym lepiej. Dobrze stargetowana reklama to niewątpliwie klucz do sukcesu.
  • ZWRÓĆ UWAGĘ NA BUDŻET – jeżeli rozpoczynasz przygodę z Adsami, rozpocznij od małych budżetów (wystarczy ok 20 zł dziennie). Stale monitoruj wyniki reklamy i reaguj w momencie, gdy efekty reklamy nie są dla Ciebie zadowalające. Być może musisz jeszcze popracować nad stargetowaniem lub zmienić treści swojej reklamy.
  • PRZYCISK „PROMUJ” TO NIE NAJLEPSZE ROZWIĄZANIE – jeszcze do niedawna odradzano korzystanie z przycisku „promuj post”, który generował koszty bez wprowadzenia konkretnych ustawień reklamy. Obecnie funkcjonalność buttona jest zdecydowanie lepsza niż jeszcze rok czy 2 lata temu. Możemy wybrać grupę docelową (użytkowników którzy lubią naszą stronę, osoby które lubią naszą stronę i ich znajomych lub osoby wybrane w kryteriach grupy docelowej – niestety musimy pamiętać, że będzie to tylko forma targetowania prostego). Następnie ustalamy nasz maksymalny budżet (proponowany przez Facebooka lub zdefiniowany indywidualnie). Od razu mamy również podgląd na szacunkową liczbę osób, do których dotrze promocja. Na końcu wybieramy walutę i czas wyświetlania reklamy i możemy zaczynać. Pamiętajmy, że w przeciwieństwie do funkcji „utwórz reklamę”, „buton „promuj post” daje tylko ograniczone możliwości, więc w tej samej cenie możemy mieć dużo lepiej dostosowaną reklamę, która być może przyniesie lepsze efekty.
  • NIE KONKURUJ Z LOVEBRANDAMI ZA WSZELKĄ CENĘ – walka małych firm ze znanymi markami często kończy się porażką tych pierwszych, więc staraj się nie targetować swoich reklam na grupę odbiorców lovebrandów, na dodatek w tym samym czasie (np. z okazji promocji świątecznej w grudniu). Postaraj się uderzyć w mniejszą grupę odbiorców, postaw na głębokie targetowanie i odpowiednią treść swojej reklamy.
  • CIERPLIWOŚĆ PRZEDE WSZYSTKIM – nie od razu Rzym zbudowano, dlatego pamiętaj, żeby być cierpliwym w trakcie optymalizacji kampanii. Testuj wiele wersji reklam. Prędzej czy później uda Ci się odnaleźć taką grupę odbiorców, przy której będziesz mógł osiągać maksymalne efekty przy minimalnych kosztach.

 

A jakie jest wasze doświadczenie z reklamą na Facebooku? Uważacie, że małe firmy mogą osiągnąć sukces stawiając na odpowiednią promocję w tym medium społecznościowym?

* Model EEIA: Exposure (Zasięg), Engagement (Zaangażowanie), Influence (Wpływ) i Action (Działanie)

Paweł Sądaj

Szef wszystkich szefów. Na jego głowie leży zarządzanie "kreatywnym zamieszaniem" jakim jest Netim. Optymalizacja czasu pracy i nadanie priorytetów zadaniom to główna idea przyświecająca Pawłowi. Z zamiłowania piłkarz.