W skrócie
- Nowe obowiązki dla użytkowników, ale też producentów narzędzi AI. W rozporządzeniu wymieniono dwie grupy: Dostawcy narzędzi do tworzenia treści (tekstowych, graficznych, wideo, innych) z wykorzystaniem rozwiązań AI.
- Co trzeba oznaczać przede wszystkim? Celem nowych przepisów jest głównie walka z dezinformacją.
- Pojęcie deepfake’u jest traktowane szeroko. Wg przepisów AI Act pod pojęciem deepfake rozumiemy: Obraz, dźwięk lub wideo wygenerowane lub zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję, które odbiorca mógłby błędnie uznać za autentyczne.
- Wciąż można używać AI, ale trzeba zachować ostrożność. Nie każda ingerencja AI oznacza automatycznie obowiązek oznaczania.
Od 2 sierpnia 2026 roku w Polsce, podobnie jak w całej Unii Europejskiej, funkcjonują przepisy AI Act. Rozporządzenie wskazuje, kiedy i jak oznaczać treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kogo dotyczą nowe przepisy? To zależy – od tego, gdzie treść jest publikowana, kto ją stworzył i w jakim celu.
Nowe obowiązki dla użytkowników, ale też producentów narzędzi AI
W rozporządzeniu wymieniono dwie grupy:
- Dostawcy narzędzi do tworzenia treści (tekstowych, graficznych, wideo, innych) z wykorzystaniem rozwiązań AI. To na przykład Anthropic jako producent narzędzia Claude czy OpenAI jako właściciel ChatGPT.
- Użytkownicy tych narzędzi.
AI Act przewiduje konkretne obowiązki dla obu tych grup. Jakie dokładnie?
Twórcy narzędzi AI
Dostawcy systemów tworzących treści AI mają obowiązek opracować i wdrożyć rozwiązania, które umożliwią identyfikację treści stworzonych przez AI. Podmioty, które wprowadziły narzędzie na rynek przed 2 sierpnia 2026, mają na to czas do drugiego grudnia tego roku.
Oznaczenia te mają mieć format, który pozwala na odczyt maszynowy (czyli automatyczny, za pomocą odpowiedniego oprogramowania) i rozstrzygnięcie, czy treść została wygenerowana lub zmodyfikowana przez sztuczną inteligencję.
Takie oznaczenia to na przykład:
- metadane, w tym poświadczenia C2PA/Content Credentials (które wskazują na źródło i historię zmian w pliku),
- znaki wodne – niewidoczne dla człowieka, ale wykrywalne przez algorytm sprawdzający (np. schemat doboru słów czy wzorzec wartości pikseli).
W praktyce oznacza to, że pliki graficzne i wideo mają te informacje „zaszyte” w strukturze pliku. Z kolei teksty AI mogą być generowane według określonego klucza, możliwego do wykrycia w razie potrzeby. W sierpniu 2026 wdrożenie takiego mechanizmu zapowiedział Anthropic, a w październiku – OpenAI.
Użytkownicy
AI Act nakłada określone obowiązki na użytkowników rozwiązań sztucznej inteligencji. Definicja „podmiotu stosującego” jest szeroka – obejmuje zarówno osoby fizyczne, jak i firmy, które wykorzystują AI w celach innych niż prywatne.
Użytkownik (czyli np. firma, freelancer) odpowiada za oznaczenie treści AI, które tego wymagają. Oznacza to, że w razie ewentualnego naruszenia, konsekwencje poniesie strona, która zdecydowała o użyciu AI i publikacji.
Na dostawcy natomiast spoczywa obowiązek technicznego oznaczenia generowanych treści – tak aby można było je automatycznie rozpoznać.
Co trzeba oznaczać przede wszystkim?
Celem nowych przepisów jest głównie walka z dezinformacją. Kategorie wymagające szczególnej ostrożności, to:
- Deepfake’i – realistyczne grafiki, filmy i nagrania audio, szczególnie te imitujące ludzi, jednak nie tylko (dotyczy to również zwierząt czy przedmiotów, które występują w realnym świecie).
- Teksty informujące o sprawach interesu publicznego (tu przepisy nie w każdym aspekcie są precyzyjne, o czym szerzej w dalszej części artykułu).
Pojęcie deepfake’u jest traktowane szeroko
Wg przepisów AI Act pod pojęciem deepfake rozumiemy:
- Obraz, dźwięk lub wideo wygenerowane lub zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję, które odbiorca mógłby błędnie uznać za autentyczne.
Co to oznacza w praktyce? Za deepfake mogą zostać uznane takie „niekontrowersyjne“ i na pierwszy rzut oka nieszkodliwe działania jak:
- Realistyczna grafika produktu ze sklepu – którą odbiorca może pomylić z fotografią.
- Grafika przedstawiająca kawę w gazetce promocyjnej kawiarni lub punktu usługowego (jeśli grafika jest utrzymana w realistycznej konwencji).
- Głos lektora stworzony przez sztuczną inteligencję w reklamie radiowej.
Oczywistym przypadkiem deepfake’u są osoby wygenerowane przez AI – zarówno postaci imitujące realne osoby, jak i te wygenerowane „od zera”. W obu przypadkach odbiorca jest wprowadzany w błąd (jeśli treści nie zostały oznaczone).
Wciąż można używać AI, ale trzeba zachować ostrożność
Nie każda ingerencja AI oznacza automatycznie obowiązek oznaczania. W razie wątpliwości, pomocna może okazać się odpowiedź na pytanie:
- czy modyfikacja mogłaby wywołać u odbiorcy fałszywe wrażenie autentyczności?
Niewielka korekta ostrości czy kolorystyki zdjęcia z wykorzystaniem AI nie powinna wiązać się z obowiązkiem oznaczania. Ale jeśli obróbka zakłada np. wizualne powiększenie czy inne „ulepszenie” obiektu (w przypadku choćby zdjęcia lokalu na sprzedaż) oznaczenie jest konieczne.
Oznaczanie tekstów tworzonych przez AI – nie zawsze trzeba
W przypadku tekstów ważną kwestią jest fakt, czy treści są gdzieś publikowane w celu informowania opinii publicznej i czy poruszają tematy „istotne społecznie”, takie jak:
- polityka, administracja, przepisy prawa,
- bezpieczeństwo,
- tematy gospodarcze i finansowe,
- zdrowie.
Zgodnie z przepisami treści na takie tematy mają być oznaczane jako stworzone przez AI. Jednocześnie przepisy wskazują, że jeśli publikacja przeszła weryfikację człowieka i konkretna osoba lub firma bierze za nią odpowiedzialność, oznaczenie nie jest konieczne.
Zaznacza się jednak, że weryfikacja ma być dokładna – samo pobieżne przejrzenie tekstu nie wystarczy. Jednocześnie jest to kwestia trudna do obiektywnego zweryfikowania.
Jak technicznie oznaczyć treść i czy zawsze trzeba?
Informacja o wykorzystaniu AI – jeśli dotyczy – powinna być:
- podana w sposób zrozumiały,
- wyraźnie widoczna, bez konieczności – na przykład – rozwijania dodatkowego menu,
- zaprezentowana najpóźniej przy pierwszym kontakcie odbiorcy z treścią.
Oznaczenie musi być czytelne (proporcjonalne do wielkości kreacji) i trzeba pamiętać, aby było widoczne przy ewentualnym kadrowaniu.
Co grozi za brak oznaczenia?
Kary za brak prawidłowego oznaczania mogą wynieść do 15 mln euro lub 3% całkowitego rocznego obrotu firmy. To skala podobna do naruszeń RODO.
Co warto zapamiętać?
I hej – ta tabela została stworzona z pomocą AI :).
| Rodzaj treści | Czy wymaga oznaczenia? | Kto odpowiada? | Wyjątki i zastrzeżenia |
| Deepfake (realistyczny obraz, wideo, audio) | Tak, gdy treść mogłaby zostać wzięta za autentyczną | Podmiot stosujący AI | Dzieła w oczywisty sposób artystyczne, satyryczne lub fikcyjne: oznaczenie w formie, która nie utrudnia odbioru. Reklama co do zasady z tej ulgi nie korzysta |
| Tekst o sprawach interesu publicznego | Tak, jeśli nie przeszedł merytorycznej weryfikacji człowieka | Podmiot stosujący AI (np. redakcja, wydawca, firma) | Weryfikacja przez człowieka lub kontrola redakcyjna oraz odpowiedzialność redakcyjna za publikację |
| Retusz zdjęcia (korekta koloru, ostrości, światła) | Co do zasady nie | Nie dotyczy | Nie dotyczy |
| Głębsza edycja zdjęcia (dodane elementy, zmiana wyglądu osoby lub produktu) | Tak, jeśli zmienia to, jak odbiorca postrzega osobę, produkt lub zdarzenie | Podmiot stosujący AI | Jak przy deepfake’u. Samo przeskalowanie lub tło z AI przy prawdziwym produkcie zwykle nie wymaga oznaczenia, o ile nie wprowadza w błąd |
| Treść generowana prywatnie, pozazawodowo | Nie | Nie dotyczy | Cała kategoria wyłączona, o ile nie wiąże się z działalnością zawodową lub zarobkową |
| Oznaczenie techniczne (znak wodny, C2PA) | Uzupełnia, ale nie zastępuje widocznego oznaczenia | Dostawca, czyli producent narzędzia AI | Nie zwalnia podmiotu stosującego z własnego oznaczenia |
| Treść przekazana dalej (np. klientowi) | Obowiązek nie znika po przekazaniu | Ten, kto wygenerował treść, a także klient, jeśli zdecydował o użyciu AI i ją publikuje | Samo udostępnianie cudzej treści (np. przez platformę) nie tworzy obowiązku |
Jeśli chcesz dowiedzieć się z pierwszej ręki, jakie obowiązki wprowadza AI Act, sprawdź art. 50 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689.
Z kolei ja zaznaczę, że nie jestem prawnikiem, a powyższy artykuł jest moją interpretacją rozporządzenia AI Act – choć mam nadzieję, że rzetelną i trafną :).
Może Cię zainteresować: Pliki cookies – co warto wiedzieć o ciasteczkach wyszukiwarki?



