Strona główna · Blog · SEO

Pozycjonowanie w LLM, GEO, AEO – czym to właściwie jest i czy zastąpi SEO?

Wojciech Tumiel Wojciech Tumiel · 9 min czytania
Pozycjonowanie w LLM, GEO, AEO – czym to właściwie jest i czy zastąpi SEO?
W skrócie
  • Użytkownik szuka inaczej, ale nadal szuka. Przez lata schemat wyszukiwania wyglądał tak samo.
  • GEO, AEO, LLMO, AI SEO, co oznaczają te skróty? Zanim pójdziemy dalej, uporządkujmy pojęcia.
  • Czym różni się AI search od klasycznego wyszukiwania? W klasycznym wyszukiwaniu Google pokazuje powiązane wątki i zostawia decyzję użytkownikowi, to on wybiera, w który wynik kliknąć i co zgłębić.
  • Czy GEO zastąpi SEO? Nie. I tu dochodzimy do sedna, GEO nie zastępuje SEO tylko je rozszerza.

Nie da się ukryć, że zainteresowanie AI i widocznością w wynikach prezentowanych przez modele językowe stale rośnie. Coraz częściej słyszę zresztą, zarówno do obecnych jak i potencjalnych klientów, magiczne “a robicie GEO?”. Za każdym razem odpowiadam im podobnie – tak, ale to wciąż SEO. Wokół pozycjonowania w modelach językowych narosło mnóstwo skrótów: GEO, AEO, LLMO, AI SEO. Brzmią jak nowa dziedzina, która ma zastąpić wszystko co robiliśmy do tej pory. Czy tak faktycznie jest? Sprawdźmy, co się za nimi kryje i czy SEO faktycznie odchodzi do lamusa. 

Użytkownik szuka inaczej – ale nadal szuka

Przez lata schemat wyszukiwania wyglądał tak samo. Użytkownik wpisywał zapytanie w wyszukiwarkę, przeglądał listę wyników, porównywał tytuły i opisy, a na końcu klikał w wybrany link. Tak działało Google od zawsze.

Dziś ten schemat mocno się zmienił.

Część użytkowników (na tę chwilę marginalna w porównaniu do klasycznego ruchu organicznego) przestała zaglądać do wyszukiwarki Google i odpowiedzi na swoje pytania szuka w modelach językowych. Zamiast wpisywać frazę w Google, od razu pyta ChatGPT, Perplexity czy Gemini i opisuje im swój problem. To osobna ścieżka szukania informacji, która jeszcze kilka lat temu nie istniała. 

Zmienił się też sam sposób, w jaki odpowiada Google. W nocy z 7 na 8 października 2025 roku Google ogłosiło wdrożenie AI Mode w swoich wynikach, o czym pisaliśmy w osobnym artykule. Od tego czasu użytkownik po wpisaniu zapytania dostaje gotową, syntetyczną odpowiedź na górze strony, którą może pogłębić w rozmowie z modelem wspieranym przez Gemini. Na tym niestety często poprzestaje – szczególnie przy treściach informacyjnych i poradnikowych.

Wpływ odpowiedzi AI w Google widać już w analizach. Pew Research Center przeanalizowało 68 879 unikalnych wyszukiwań Google od 900 dorosłych użytkowników z USA. Wyniki są jednoznaczne:

  • gdy na stronie pojawiała się odpowiedź AI, użytkownicy klikali tradycyjny wynik w 8% wizyt,
  • bez odpowiedzi AI – w 15% wizyt, czyli niemal dwa razy częściej,
  • w linki umieszczone bezpośrednio w podsumowaniu AI klikało zaledwie 1% użytkowników,
  • sesja kończyła się po stronie z odpowiedzią AI w 26% przypadków, wobec 16% przy klasycznych wynikach.

Źródło: Pew Research Center

Krótko mówiąc – im więcej AI na stronie wyników, tym mniej ruchu trafia na nasze strony. Ruch więc się przesuwa, ale nie znika, a użytkownik wciąż szuka informacji. Zmienia się przede wszystkim to, gdzie i jak trzeba o niego zawalczyć.

GEO, AEO, LLMO, AI SEO – co oznaczają te skróty?

Zanim pójdziemy dalej, uporządkujmy pojęcia. Wokół pozycjonowania w AI narosło sporo terminów, których używa się zamiennie:

  • AEO (Answer Engine Optimization) – optymalizacja pod „silniki odpowiedzi”, czyli bycie źródłem, z którego system buduje bezpośrednią odpowiedź zamiast listy linków.
  • GEO (Generative Engine Optimization) – to samo, tylko w kontekście generatywnej AI. Chodzi o to, by model wskazał, zacytował lub polecił naszą treść, gdy tworzy odpowiedź od zera.
  • LLMO (Large Language Model Optimization) – optymalizacja pod konkretne modele językowe, np. ChatGPT, Gemini czy Claude.
  • AI SEO – najbardziej pojemne określenie, które obejmuje wszystkie powyższe.

Różnice między nimi bywają płynne i w praktyce mocno się zazębiają. Dlatego w dalszej części będę posługiwał się głównie skrótem GEO – jako określeniem na całą widoczność w odpowiedziach generowanych przez AI. Jest to termin, który najbardziej przebił się do świadomości. 

Czym różni się AI search od klasycznego wyszukiwania?

W klasycznym wyszukiwaniu Google pokazuje powiązane wątki i zostawia decyzję użytkownikowi – to on wybiera, w który wynik kliknąć i co zgłębić. W AI search ta decyzja jest z niego zdjęta. Model sam odpala zapytania i zbiera odpowiedzi, tworząc z nich jedną, gotową całość.

Opiera się to na mechanizmie query fan-out, który Google stosował już wcześniej w klasycznych wynikach. Polega on na rozbiciu Twojego pytania na wiele powiązanych zapytań. Dla przykładu: pytanie „jak naprawić trawnik pełen chwastów” model może rozbić na „najlepsze herbicydy do trawnika”, „usuwanie chwastów bez chemii” czy „jak zapobiegać chwastom”. Źródło: Google Search Central.

Na tej samej zasadzie w klasycznych wynikach działają sekcje „Podobne pytania” (People Also Ask) czy „Wyszukiwania podobne do”.

Sam mechanizm znamy więc od lat – nazwa „query fan-out” spopularyzowała się dopiero przy AI Mode. Nowością nie jest rozbijanie zapytań, tylko to, że model sam je odpala i od razu składa z nich odpowiedź za Ciebie. Dzieje się to w technice RAG (retrieval-augmented generation) – zamiast zmyślać, model sięga do indeksu wyszukiwarki po aktualne strony i na ich podstawie tworzy syntezę wraz z linkami do źródeł.

Z perspektywy użytkownika zmienia się przez to sam charakter interakcji. Zamiast dziesięciu niebieskich linków, które sam przegląda, dostaje jedną odpowiedź – a źródła są w niej uzupełnieniem, nie zawsze głównym daniem. 

Czy GEO zastąpi SEO? Nie

I tu dochodzimy do sedna – GEO nie zastępuje SEO tylko je rozszerza. 

Nawet Google w swoim poradniku dla właścicieli stron pisze wprost, że SEO nadal jest istotne dla generatywnych funkcji wyszukiwania. Powód jest techniczny – AI Overviews i AI Mode są “zakorzenione” w podstawowych systemach rankingowych i jakościowych Google. Te same algorytmy, które od lat decydują o klasycznych wynikach, decydują też o tym, co trafia do odpowiedzi AI (źródło: Google Search Central).

Google idzie nawet dalej i definiuje oba modne skróty. AEO to dla niego answer engine optimization, GEO to generative engine optimization. A potem dodaje, że z jego perspektywy optymalizacja pod generatywne wyszukiwanie to wciąż optymalizacja pod wyszukiwarkę – czyli po prostu SEO.

Skoro model w technice RAG sięga do indeksu, to strona, której w tym indeksie nie ma, nie ma szans pojawić się w odpowiedzi AI. Google potwierdza to wprost – żeby zakwalifikować się jako link wspierający w AI Overviews czy AI Mode, strona musi być zaindeksowana, kwalifikować się do wyświetlenia w Google i być dostępna ze snippetem.

Co nadal jest fundamentem?

Skoro AI korzysta z tego samego indeksu, to fundamenty pozostają te same. Google wskazuje wprost, że dla generatywnego wyszukiwania nadal liczą się m.in.:

  • crawlability, czyli techniczna dostępność strony dla robotów,
  • linkowanie wewnętrzne,
  • page experience i szybkość ładowania,
  • dostępność ważnych treści w formie tekstowej,
  • wysokiej jakości multimedia,
  • zgodność danych strukturalnych z tym, co realnie widać na stronie,
  • aktualne dane w Merchant Center i Profilu Firmy.

Co ciekawe, Google w swoich publikacjach rozprawia się też z kilkoma „hackami” na AI, które ostatnio zrobiły furorę. Nie potrzebujesz specjalnego schematu schema.org ani pliku llms.txt, żeby pojawić się w AI Overviews czy AI Mode. Innymi słowy – zamiast gonić za magicznymi trikami, lepiej solidnie odrobić klasyczną robotę SEO. Ta się nie zdezaktualizowała.

Przeczytaj także: Pisanie treści pod AI i GEO – jak budować przewagę marki?

Co GEO dokłada do SEO?

Skoro fundament zostaje, to gdzie w ogóle miejsce na GEO? SEO odpowiada za to, żeby strona była dostępna, zrozumiała, wiarygodna i widoczna w wyszukiwarkach. GEO dokłada do tego jedno pytanie: czy ta sama treść, marka lub firma pojawia się jako źródło, cytat albo rekomendacja w odpowiedziach AI?

W praktyce sprowadza się to do trzech obszarów.

Cytowalność treści

Modele i silniki odpowiedzi chętnie sięgają po fragmenty jasne, konkretne i łatwe do wykorzystania jako uzasadnienie odpowiedzi. Chodzi o zwykłą dbałość o definicje, porównania, dane, przykłady, sekcje FAQ, tabele i krótkie, rzeczowe odpowiedzi. Paradoksalnie to często po prostu dobra, uporządkowana treść – taka, jaką i tak powinniśmy tworzyć dla człowieka.

Obecność poza własną stroną

Wyobraź sobie, że ktoś pyta AI: „jaka agencja SEO we Wrocławiu jest dobra dla e-commerce?”. Model nie patrzy wtedy wyłącznie na stronę agencji. Bierze pod uwagę opinie, wzmianki, artykuły zewnętrzne, rankingi, profile firmowe, case studies i spójność informacji w całej sieci. Mądrze prowadzony link building staje się właśnie jeszcze bardziej istotny. 

Techniczna dostępność dla różnych crawlerów

To temat, o którym łatwo zapomnieć, a jest kluczowy. Modele AI korzystają z własnych robotów, a te bywają rozdzielone według zastosowań. OpenAI rozróżnia na przykład OAI-SearchBot – używany do pojawiania się w wynikach ChatGPT Search – oraz GPTBot, wykorzystywany do potencjalnego trenowania modeli.

Warto rozróżnić dwie kategorie crawlerów, bo pełnią różne role:

  • Crawlery „wyszukiwarkowe” (np. OAI-SearchBot, PerplexityBot, ClaudeBot) – wpuszczasz je, bo dają Ci szansę na pojawienie się i zacytowanie w odpowiedziach AI, a więc na ruch zwrotny.
  • Crawlery „treningowe” – zbierają treść po to, by zasilić dane, na których uczą się modele. Ruchu Ci nie oddają.

W tej drugiej grupie jest jeden robot, o którym warto wiedzieć – CCBot od Common Crawl. To organizacja non-profit, która od lat buduje otwarty, publiczny zbiór treści z sieci. Sama Ciebie nie cytuje ani nie odsyła ruchu, ale z jej zbioru korzystają dziesiątki modeli – na danych Common Crawl trenowano m.in. GPT-3, LLaMA czy Mistral.

Podsumowanie – SEO to fundament, GEO to jego rozszerzenie

Wracając do pytania z tytułu. Czy GEO zastąpi SEO? Nie sądze – i nie sądzi tak również Google. Zmienia się cel. Kiedyś liczyła się głównie pozycja i kliknięcie. Dziś weryfikacja efektów widoczności znacznie się zmienia. Dochodzą do tego widoczność w odpowiedziach, cytowania, rekomendacje marki i to jak firma jest w ogóle reprezentowana w systemach AI. Ale to wszystko wciąż stoi na tym samym fundamencie – dostępnej, wartościowej i wiarygodnej treści, którą wyszukiwarka potrafi znaleźć i zrozumieć.

Przeczytaj więcej: Dlaczego SEO nie zniknie, a staje się jeszcze ważniejsze w świecie AI?

Najczęstsze pytania

Co to jest GEO w marketingu internetowym?

GEO (Generative Engine Optimization) to optymalizacja treści pod kątem widoczności w odpowiedziach generowanych przez modele AI, takie jak ChatGPT, Perplexity czy Google AI Mode. Celem GEO jest sprawienie, by model wskazał, zacytował lub polecił konkretną treść lub markę podczas tworzenia odpowiedzi. GEO nie zastępuje SEO, lecz je rozszerza o nowy kanał widoczności.

Czym jest AEO i jak się różni od SEO?

AEO (Answer Engine Optimization) to optymalizacja pod silniki odpowiedzi, czyli systemy które zamiast listy linków zwracają jedną gotową odpowiedź. Różni się od klasycznego SEO celem: SEO dąży do wysokiej pozycji w wynikach wyszukiwania i kliknięcia, AEO dąży do bycia źródłem odpowiedzi w systemach AI. W praktyce oba podejścia opierają się na tych samych fundamentach technicznych i jakościowych.

Co to jest RAG i jak wpływa na wyniki wyszukiwania?

RAG (Retrieval-Augmented Generation) to technika, w której model AI zamiast generować odpowiedź wyłącznie z własnej wiedzy, sięga do indeksu wyszukiwarki po aktualne strony i na ich podstawie tworzy syntezę z linkami do źródeł. RAG sprawia, że strony niezaindeksowane w Google nie mają szans pojawić się w odpowiedziach AI. Klasyczne SEO pozostaje więc warunkiem koniecznym widoczności w systemach generatywnych.

Jak zwiększyć widoczność marki w odpowiedziach AI?

Widoczność marki w odpowiedziach AI zwiększasz przez trzy działania: tworzenie treści cytowanych przez modele (konkretne definicje, dane, FAQ, porównania z jasną odpowiedzią w pierwszym zdaniu), budowanie obecności poza własną stroną (opinie, wzmianki, artykuły zewnętrzne, rankingi) oraz zapewnienie technicznej dostępności dla crawlerów AI takich jak OAI-SearchBot, Claude-SearchBot i PerplexityBot.

Co to jest LLMO?

LLMO (Large Language Model Optimization) to optymalizacja treści i obecności marki pod konkretne duże modele językowe, takie jak ChatGPT, Gemini czy Claude. Jest węższym pojęciem niż GEO, skupionym na zachowaniach konkretnych modeli zamiast całej klasy systemów generatywnych. W praktyce LLMO, GEO i AEO mocno się zazębiają i często używa się ich zamiennie.

Czy SEO jest potrzebne jeśli robię GEO?

Tak, SEO jest niezbędne nawet przy działaniach GEO. Systemy AI takie jak Google AI Overviews i AI Mode korzystają z tego samego indeksu co klasyczne wyniki Google. Strona niezaindeksowana, niemożliwa do crawlowania lub bez snippetu nie ma szans pojawić się w odpowiedzi AI. Google wprost potwierdza, że optymalizacja pod generatywne wyszukiwanie to wciąż optymalizacja pod wyszukiwarkę.

Czym się różni SEO od GEO?

SEO (Search Engine Optimization) optymalizuje stronę pod klasyczne wyniki wyszukiwania, dążąc do wysokiej pozycji i kliknięcia. GEO (Generative Engine Optimization) optymalizuje treść pod cytowania i rekomendacje w odpowiedziach generowanych przez AI. Kluczowa różnica: w SEO użytkownik sam wybiera wynik, w GEO model wybiera źródło za niego. GEO bazuje na tych samych fundamentach co SEO i je rozszerza, nie zastępuje.

Skąd AI bierze dane do odpowiedzi?

Systemy AI wyszukujące takie jak ChatGPT Search, Perplexity czy Google AI Mode pobierają dane z indeksów wyszukiwarek w czasie rzeczywistym przez mechanizm RAG. Model rozbija pytanie użytkownika na wiele powiązanych zapytań (query fan-out), odpytuje indeks i składa z wyników syntetyczną odpowiedź z linkami do źródeł. Modele językowe bez trybu wyszukiwania korzystają natomiast wyłącznie z danych treningowych zebranych do momentu odcięcia wiedzy.

Czy SEO ma jeszcze sens?

Tak, SEO ma sens i jest ważniejsze niż kiedykolwiek. Badanie Pew Research Center (2025) na 68 879 wyszukiwaniach wykazało, że gdy w Google pojawia się odpowiedź AI, użytkownicy klikają tradycyjny wynik w 8% wizyt wobec 15% bez AI. Ruch organiczny maleje, ale nie znika. Jednocześnie SEO pozostaje warunkiem koniecznym widoczności w systemach AI, które korzystają z tego samego indeksu co klasyczne wyniki.

Co oznacza tryb AI w Google?

Tryb AI w Google (AI Mode) to funkcja wyszukiwania uruchomiona w Polsce w nocy z 7 na 8 października 2025 roku, która wyświetla syntetyczną odpowiedź generowaną przez model Gemini na górze strony wyników. Użytkownik zamiast listy linków dostaje gotową odpowiedź, którą może pogłębić w rozmowie z modelem. Badania pokazują, że sesja kończy się na stronie AI Mode w 26% przypadków wobec 16% przy klasycznych wynikach.

Podobał się artykuł? Podziel się:
Wojciech Tumiel
Autor Wojciech Tumiel Head of SEO

Specjalista SEO, dla którego praca stała się pasją. Zawsze na bieżąco z najnowszymi trendami, z zamiłowaniem do testowania nowych narzędzi. Ceni innowacyjność i nieustannie dąży do doskonalenia swoich umiejętności. Poza biurem jest zapalonym fanem sportu, ze szczególnym uwzględnieniem angielskiej Premier League.

Zobacz profil autora
Przeczytaj także

Więcej z bloga NETIM.

Słowniczek SEO

Nie wszystko jasne? Sprawdź pojęcia.

Krótkie, zrozumiałe definicje terminów z marketingu i SEO. Bez żargonu.

Cały słownik
Konsultacja · bez zobowiązań

Masz pytanie po lekturze?

Zostaw imię i numer. Doradzimy, jak przełożyć to na Twój biznes. Oddzwaniamy w 24h.

  • Bezpłatna analiza widoczności Twojej strony
  • Konkretny plan, nie ogólniki
  • Rozmowa ze specjalistą, nie z handlowcem
Wolisz od razu zadzwonić? 780 515 135