Kto powiedział, że działania w social media nie mogą w naturalny sposób wspierać sprzedaży? Jeżeli nadal myślisz, że sama reklama na Facebooku, czy wrzucenie kilku wpisów na temat aktualnych promocji załatwią sprawę, to jeszcze nie znasz prawdziwej siły kanałów społecznościowych. Ten wpis nie jest poświęcony przedstawieniu wszystkich możliwości wykorzystania kanałów sprzedaży w sprzedaży. To zwrócenie uwagi na proste rozwiązania, które w ostatnim czasie oferują nam social media. To obecnie MUST HAVE każdego sprzedawcy, którego profil branżowy istnieje w społecznościach takich jak Facebook, Twitter czy Instagram.

Facebookowe CTA

Na Facebooku od pewnego czasu możemy zauważyć serię buttonów Call to Action zachęcających nas m.in do odwiedzenia strony domowej danego sklepu. Ta możliwość dotarła również do Polski.

Za pomocą jednego kliknięcia możemy przenieść się na stronę sklepu, co jeszcze bardziej upraszcza proces zakupowy z poziomu Facebooka.

Od kilku miesięcy Facebook umożliwia swoim użytkownikom stworzenie butonów CTA pod konkretnymi wpisami. Taki przycisk z powodzeniem możemy ustawić z poziomu Power Editora, wykonując kilka prostych kroków:

  1. Wybieramy stronę, na której chcemy umieścić post i klikamy przycisk „Create post”
  2. Wybieramy odpowiedni typ postu (w tym przypadku post z linkiem), uzupełniamy go o treści, grafikę oraz dodajemy przycisk Call to Action (do wyboru: kup teraz, dowiedz się więcej, zaloguj się, ściągnij oraz zabukuj hotel).
  3. W ostatnim kroku wybieramy opcję publikacji postu na tablicy i ustawiamy datę publikacji.

 

Od niedawna w Polsce mamy również możliwość zamieszczenia w prosty sposób buttona  CTA z poziomu fanpage’a obok przycisku „lubię to”.

Obecnie większość polskich sprzedawców ma możliwość zamieszczenia takiego przycisku CTA. Nie należysz jeszcze do tego grona? Spróbuj zmienić wersję językową na ENG US.

Jeżeli jesteś zainteresowany zamieszczeniem innej formy przycisku Call To Action niż sprzedaż, do wyboru masz również możliwości przedstawione na poniższym screenie.

call to action facebook

W prosty sposób możemy również podejrzeć statystyki kliknięcia w button CTA np. w ostatnim tygodniu (podgląd bieżący znajduje się z prawej strony zdjęcia w tle pod zasięgiem posta – „liczba kliknięć przycisku wezwania do działania”).

Button CTA możemy również z powodzeniem otagować przy pomocy Google Analytics (wykorzystując narzędzie do tworzenia adresów URL kampanii niestandardowych). Dzięki temu łatwiej będzie nam zmierzyć konwersje pochodzące z fanpage’a.

A jeżeli chcesz aby Twój button CTA przynosił jak największą ilość konwersji, koniecznie zapoznaj się z kilkoma poradami CrazyEgg’a http://blog.crazyegg.com/2014/10/16/high-converting-cta-buttons/ 

Kolej na Twittera…

Twitter również postawił na podobne rozwiązanie. Od sierpnia 2014 roku niektóre marki w ramach testów zaczęły korzystać z możliwości przycisku „kup teraz”, którego głównym celem jest zachęcenie użytkowników do impulsywnych zakupów poprzez automatyczne przekierowanie do sekcji transakcyjnej sklepu. Twitter w przeciwieństwie do FB nie przekierowuje bezpośrednio na stronę sklepu. Zapobiega to dokonywaniu „przypadkowych” zakupów, dzieląc ścieżkę zakupową użytkowników na kilka kroków:

  1. Po pierwszym naciśnięciu przycisku „Kup teraz” wyświetlany jest szerszy opis produktu, pod którym znajduje się kolejny przycisk „Kup teraz”
  2. Po kliknięciu w ten przycisk, Twitter przekierowuje nas do kolejnego kroku, jakim jest konieczność wprowadzenia wszystkich danych związanych z dostawą oraz płatnością (przy kolejnych zakupach dane są automatycznie zapisane, istnieje jednak możliwość ich zmiany w dowolnym momencie)
  3. Klikając przycisk zatwierdzający zostajemy proszeni o sprawdzenie, czy wszystkie dane wpisane przez nas są poprawne. Po sprawdzeniu klikamy ponownie „Kup teraz” i… zakup zostaje w końcu dokonany.

Nadal czekamy na oficjalne pojawienie się możliwości zakupu przez Twittera u nas w Polsce.

cta twitter

Warto!

Dlaczego? Myślę, że poniższe liczby mówią wszystko…

– W ubiegłym roku obroty z social commerce osiągnęły wartość 30 miliardów dolarów! (to aż o 17 miliardów więcej niż w 2013 roku)

– W 2014 roku aż 86% średnich i dużych sprzedawców na świecie wykorzystało potencjał kanałów społecznościowych promując swoje produkty oraz kreując wizerunek marki.

– Poza tym, użytkownicy social media odbierają ok. 60% udostępnianych treści, wchodząc na portale za pomocą urządzeń mobilnych – to właśnie ten kanał komunikacji pozwala łatwiej wykreować szybkie impulsy zakupowe.*

*Dane na podstawie „Viralheat Retail Report. Social Media in Retail”

https://www.viralheat.com/wp-content/uploads/2015/01/2015-Viralheat-Retail-Report.pdf

Paweł Sądaj

Szef wszystkich szefów. Na jego głowie leży zarządzanie "kreatywnym zamieszaniem" jakim jest Netim. Optymalizacja czasu pracy i nadanie priorytetów zadaniom to główna idea przyświecająca Pawłowi. Z zamiłowania piłkarz.