Znalezienie ciekawego tematu na artykuł to pierwszy krok do napisania angażującego tekstu. I choć czasem ten pierwszy krok jest najtrudniejszy, Internet daje wiele możliwości i narzędzi, które w tym pomagają. Jeśli je poznasz, z pewnością będziesz tworzyć unikatowe treści, które znajdą duże grono odbiorców. Ale na początek zastanówmy się nad genezą naszych problemów.

Kiedy brak pomysłów doskwiera…

No właśnie – już sama treść tego śródtytułu sugeruje, że na samych pomysłach daleko nie zajedziesz. Jesteś copywriterem, więc zakres Twojej wiedzy ogólnej z każdym miesiącem pracy i kolejnym podjętym tematem nieustannie się poszerza. Nie czyni Cię to jednak ekspertem w dziedzinach, o których piszesz. Choć oczywiście możesz nabrać pewności i zdobyć naprawdę solidną dawkę wiedzy.

Tematyka się wyczerpała

Ten problem dotyka głównie copywriterów pracujących przez dłuższy czas dla jednego klienta, któremu bardzo zależy na sprzedaży konkretnego produktu lub usługi. Często wydaje się, że już więcej wymyślić się nie da, że wszystko co można było napisać o ofercie klienta, już jest napisane. Jak sobie z tym poradzić?

Wyobraź sobie, że piszesz dla klienta, który sprzedaje wełniane płaszcze. Dbasz o treści na stronach jego sklepu – opisy kategorii i produktów zawierają dokładne informacje na temat całego asortymentu. Potencjalny nabywca otrzymuje jego pełną specyfikację, a Twój content przedstawia korzyści, rozbudza potrzebę posiadania i wyraźnie, ale subtelnie i nienachalnie krzyczy do ucha „kup mnie!”.

Piszesz również artykuły na jego blog oraz tworzysz publikacje zewnętrzne w celu budowania sieci wartościowych linków. Szczególnie w tej drugiej kwestii pojawia się problem – strategia budowy profilu linków zakłada pisanie co miesiąc tekstu z frazą „płaszcze wełniane”. Wiesz, że samodzielnie nic nie wymyślisz, zatem kiedy brak pomysłów doskwiera…

… postaw na research!

Research, research, research… mógłbym tak w kółko. Dla wielu z nas research jest jak rozgrzewka przed lekcją WF-u – nudna konieczność, która zabiera czas na właściwą zabawę. Nic bardziej mylnego! Tak jak rozgrzewka chroni przed kontuzjami, tak research jest gwarantem tego, że nie napiszesz bzdur. Research po pierwsze może być ciekawy – sprawią to narzędzia pomagające znaleźć tematykę treści (ale o nich później). Po drugie, research daje satysfakcję z efektów pracy i znacznie ją ułatwia. Niejednokrotnie zdarzyło mi się, że tekst się po prostu nie pisał. Mijała godzina, a w dokumencie widniało zaledwie 1000 znaków, w dodatku sklejających się w mało sensowną treść. Ilekroć zakasałem rękawy i analizowałem problem, zawsze dochodziłem do tego samego wniosku – nie zrobiłem solidnego researchu. Wtedy minimalizowałem okno Worda, wracałem do przeglądarki i godzinę, półtorej później często tekst był już gotowy.

Research własnoręczny

Zanim przedstawię narzędzia, skupię się na researchu manualnym (tak, tak – to moje własne nazewnictwo) – czyli absolutnej podstawie pracy każdego copywritera. Otwórz pierwszych dziesięć, a nawet dwadzieścia pozycji, które wyświetlą Ci się po wpisaniu wybranej frazy w Google’u. Przeczytaj je i zobacz, jakie kwestie zostają w nich poruszane, z których stron twórcy treści ugryźli temat. Co się w nich znajduje, a czego nie ma w Twoim tekście lub w Twojej głowie. Jak jeszcze poprawić efektywność manualnego researchu?

  • Próbuj różnych kombinacji fraz kluczowych (płaszcze wełniane, wełniane płaszcze, płaszcze z wełny). Po wpisaniu różnych zapytań, wyniki wyszukiwania najprawdopodobniej będą się różnić.
  • Wpisuj frazy z tzw. długiego ogona, czyli wielowyrazowe. Inaczej – rozwijaj myśl, zadawaj pytania. Do fraz dopisuj jak wybrać, które najlepsze, jak używać, gdzie kupić itd.).

Oczywiście zdarza się, że taki research to za mało. Jeśli piszesz na trudniejsze tematy techniczne, medyczne czy inżynieryjne, skorzystaj z wyszukiwarki Google Scholar. Dzięki niej znajdziesz artykuły i publikacje naukowe na wyszukiwane frazy. Zapoznanie się z takim ujęciem tematu sprawi, że dogłębnie będziesz w stanie przybliżyć wybrane zagadnienie.

Wyjdź poza Google

Jeśli Twoja współpraca z klientem jest długoterminowa, już zawczasu ubezpiecz się od braku pomysłów na artykuł. W tym celu:

  • zapisz się do newsletterów Twojego klienta oraz jego konkurencji – będziesz wiedzieć wszystko na temat nowości w branży (produktów, wydarzeń, targów, innowacji itd.);
  • śledź fanpejdże oraz grupy dyskusyjne w mediach społecznościowych – internauci sami poruszają w nich intrygujące ich tematy, możesz również samemu zadawać pytania;
  • śledź branżowe blogi – inspiracje na kolejne artykuły będą pojawiać się na nich regularnie.

Publikacje zewnętrzne nie muszą być przecież przeredagowanymi opisami produktów ze strony. Tworzymy je po to, żeby znalazły się na portalach z dużą liczbą wyświetleń, a zawarte w nich linki kierowały prosto do sklepu naszego klienta. Dlatego rzeczą najważniejszą jest ciekawe ujęcie tematu, które wzbudzi w odbiorcy potrzebę posiadania danego produktu. Przedstawienie cech danego produktu może mieć reklamowy wydźwięk, a wtedy odbiorca treści szybko zniechęci się nie tylko do dalszego czytania, ale również do przejścia na stronę sklepu i wreszcie samego zakupu. Przedstaw zatem płaszcze wełniane w innym kontekście, który sprawi, że konsument będzie chciał go mieć. Możesz ująć go np. pod kątem:

  • mody męskiej czy też damskiej,
  • okryć wierzchnich na wybrane pory roku,
  • poradnika stylistycznego,
  • inspiracji (zaczerpniętej np. od postaci historycznych, celebrytów czy postaci fikcyjnych),
  • różnych stylów życia,
  • porównania produktów,
  • stworzenia zestawienia czy rankingu płaszczy itd.

Kiedy research to za mało…

… poznaj swojego klienta oraz jego klienta

Skarbem dla każdego copywritera jest współpraca ze świadomym klientem, tzn. takim, który dokładnie precyzuje charakter i wartości swojej marki oraz kieruje ją do zawężonej grupy docelowej. Wówczas wiesz, komu chcesz sprzedać rzeczony już płaszcz. Czy będzie to stateczny pan po pięćdziesiątce, bogaty biznesmen, czy młody dandys, który idzie na przekór ulicznej modzie. Im więcej informacji od swojego klienta otrzymasz, tym łatwiej będzie Ci znaleźć angażujący i adekwatny do targetu temat.

Jeśli twój klient nie do końca świadomie pozycjonuje swoje produkty i usługi (nie w wyszukiwarce, ale w świadomości konsumentów), podpowiedz mu to. Wyjście z inicjatywą przebadania rynku i zdefiniowania grupy docelowej pomoże nie tylko Tobie w tworzeniu treści, ale również jemu w osiąganiu lepszych efektów sprzedaży. Ponadto w jego oczach wzrośnie ocena Twojej pracy oraz agencji, w której pracujesz.

Sam miałem kilka miesięcy temu problem z pisaniem tekstów dla jednego z naszych klientów. W związku z sezonowością przez cały okres wiosenno-letni tworzyłem teksty na temat wybranej grupy jego produktów. Nie było to łatwe. Uparłem się jednak, by jeszcze przed stworzeniem treści przeanalizować narrację na portalach, na które teksty miały trafiać. Nie jestem w stanie wyrazić słowami, o ile łatwiejsze było napisanie kolejnego artykułu na ten sam temat, kiedy wiedziałem, do kogo on trafi. Zdradzę tylko, że klient działał w branży motoryzacyjnej. Od tamtej pory miałem znacznie szersze pole do popisu. Dostosowałem odpowiedni język korzyści i narracje do odbiorcy portalu. Wiedziałem, czy pisać do mechanika-amatora, ojca i męża chcącego bezpiecznie wozić rodzinę, czy szwagra handlującego autami z Niemiec.

Konsekwencja w komunikowaniu marki, usług i produktów sprawi, że łatwiej będzie Ci trzymać narrację treści na blogu klienta. Znając grupę docelową, jej potrzeby, zainteresowania, będzie Ci łatwiej znaleźć zajmujący ją temat i wychodzić treściami naprzeciw jej oczekiwaniom.

Jakie narzędzia pomogą Ci znaleźć temat na artykuł?

Możliwości są duże, ale zanim przejdę do tych ambitniejszych, skupię się na tym, co w pierwszej kolejności przychodzi do głowy.

Wyszukiwarki

Google to kopalnia contentu, która nie ma dna. Dlatego musisz liczyć się z tym, że najlepsza treść może być ukryta gdzieś głębiej, niekoniecznie blisko powierzchni. Content to tylko jeden z czynników, który wpływa na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Więc jeśli strona jest źle zoptymalizowana, zawiera błędy lub nie jest skutecznie pozycjonowana, nawet najlepszy tekst nie pomoże w osiągnięciu dobrej pozycji.

Nie zapominaj o YouTubie. Tak, YouTube to druga co do wielkości wyszukiwarka w polskim Internecie. Serwis stał się w ostatnich latach kopalnią wiedzy. Znajdziesz w nim mnóstwo filmów instruktażowych, lifestyle’owych, promujących, poradnikowych. Wideo to przyszłość content marketingu, więc nie bój się korzystać z filmów w czasie robienia researchu.

Wyszukuj również w innych językach. Zapytania internautów z różnych krajów często różnią się od siebie. Wynika to z wszelkich różnic, jakie występują pomiędzy społeczeństwami z różnych części świata. Nawet jeśli nie władasz biegle angielskim, nie rezygnuj z tej opcji. Translator Google’a działa coraz sprawniej. Nawet w przypadku, kiedy przetłumaczony tekst nie będzie do końca poprawny gramatycznie, bez problemu zrozumiesz jego treść i wykorzystasz ją do tworzenia własnego artykułu.

Answer the Public

To dostępne bez logowania narzędzie wyszukuje frazy z długiego ogona. Mnie samemu niejednokrotnie pomogło znaleźć atrakcyjny temat na artykuł, kiedy myślałem, że wszelkie pomysły już dawno się wyczerpały. Jak to działa? Po wybraniu języka wpisz frazę. W odpowiedzi na ekranie wyświetlą się okręgi – w ich środkach znajdzie się wpisana przez Ciebie fraza, a na obwodzie jej rozszerzenia w formie pytań, jakie w wyszukiwarkę wpisują internauci. Po kliknięciu w wybraną odpowiedź, narzędzie przeniesie Cię na stronę wyszukań w Google’u.

jak znaleźć temat na artykuł

Teraz wystarczy kliknąć w wybraną propozycję, by przejść do wyników wyszukiwania.

 

Google Auto Suggest

Ile widziałeś memów ukazujących kreatywność google’owskich podpowiedzi? Tymczasem Auto Suggest służy nie tylko internautom do szybkiego wybrania interesującej go odpowiedzi. Czasami to najprostsze rozwiązanie podpowiada copywriterowi, w jaki sposób może ująć znany od dawna temat. Sugestie są oczywiście efektem wyszukań internautów.

jak znaleźć pomysł na wpis

Google zaproponował własnie kilka tematów na artykuł o płaszczach. Hmm… może warto napisać o płaszczach kaszmirowych albo zrobić zestawienie polskich producentów?

 

Google Trends

Google Trends jest prostym narzędziem, które (jak sama nazwa wskazuje) pokazuje trendy w zapytaniach użytkowników w danych kategoriach tematycznych. Po wpisaniu wybranej frazy otrzymasz:

  • liczbę wyszukań w danym okresie,
  • zestawienie podobnych wyszukań i tematów,
  • zainteresowanie tematem w zależności od lokalizacji.
szukanie pomysłu na artykuł

Dzięki sezonowości wiesz, kiedy skupić się na tworzeniu treści na dany temat.

 

Google Alerts

To narzędzie pozwala Ci ustawić alert, który otrzymasz na maila po tym, jak interesujący Cię temat zostanie poruszony np. na forach internetowych. Dzięki alertom będziesz na bieżąco informowany o nowościach w branży.

Google Analytics

Google Analytics to dość skomplikowane narzędzie, ale pozwala na analizę bardzo wielu czynników wpływających na content oraz mierzących jego wyniki. Dzięki temu narzędziu zmierzysz zaangażowanie odbiorcy oraz wpływ treści na sprzedaż w e-commerce’ach. Pozwoli Ci również na zbadanie popularności marki oraz budowę stałej grupy odbiorców. Poznasz dzięki niemu potrzeby odbiorców Twoich treści. Sprawdzisz, czy content, który tworzysz, rzeczywiście odzwierciedla ich zainteresowania, wywołuje u nich reakcje i prowadzi do bezpośredniego wzrostu konwersji.

Keyword Planner

Jest narzędziem, które pomaga skutecznie grupować słowa kluczowe. Keyword Planner wskaże najczęściej wyszukiwane frazy, a także podobne wyszukania. Dzięki niemu znajdziesz zatem nie tylko nowe tematy na artykuły pisane pod dane słowa kluczowe, ale również wybierzesz te, które są najbardziej interesujące dla użytkowników sieci. Keyword Planner to narzędzie, z którego z powodzeniem korzystają content managerowie, specjaliści SEO, nie tylko specjaliści od reklam Google Ads.

Przy tej okazji warto zapoznać się również z narzędziami, które działają w podobny sposób.

Senuto

Posiada bardzo szeroką bazę słów kluczowych. W wynikach analizy fraz uwzględnione są średnie liczby ich wyszukań w Google’u oraz trendy sezonowe. Narzędzie umożliwia wyszukiwanie dokładnych fraz, jak również wyszukiwanie z uwzględnieniem odmian oraz synonimów. Copywriterzy i specjaliści od content marketingu znajdą w nim funkcje takie jak:

  • słowa zależne – czyli sugestie podobnych wyszukań,
  • generator pytań – czyli funkcja, która bezpośrednio podpowiada, jakich odpowiedzi zawierających Twoją frazę wyszukują internauci,
  • statystyki słów – czyli możliwość zbudowania bazy fraz kluczowych (a co tym idzie – tematów do tworzenia treści) na podstawie fraz, na jakie widoczne są np. domeny konkurencji.
szukamy pomysłu na artykuł

Generator pytań Senuto często daje bezpośrednią odpowiedź na problem znalezienia tematu.

 

Ahrefs

To narzędzie posiada funkcję content explorer. Po wpisaniu frazy kluczowej narzędzie wyszukuje najpopularniejsze artykuły, w których jest ona zawarta, w oparciu o statystyki ich wyświetleń. Treści zbierane są nie tylko z wyników organicznych Google’a, ale również z portali społecznościowych. Dowiesz się z niego także o liczbie wizyt na stronie generowanych przez dany artykuł, a także ile unikalnych stron prowadzi do artykułu.

Surfer SEO

Jest to narzędzie, które umożliwia wykonanie audytu contentu stron internetowym. Grupuje także wszystkie niezbędne informacje na temat treści. Te można wykorzystać następnie w optymalizowaniu contentu, a także tworzeniu własnych treści. Dzięki Surferowi SEO dowiesz się między innymi:

  • jakie słowa kluczowe występują artykułach wyszukanych po wpisaniu danej frazy,
  • jak długie są treści zawierające dane frazy kluczowe,
  • jakie wyrazy występują w TOP 10 wyników wyszukiwania – pozwoli Ci to jak najlepiej zoptymalizować swoje treści.
jak szukać pomysłu na artykuł

Na tym wykresie widać, że najwięcej treści znajduje się na stronie wyświetlanej dopiero na 27. pozycji. Możesz ją odwiedzić i sprawdzić, jakie informacje autor zawarł w contencie.


 
Korzystanie z różnych narzędzi daje bardzo satysfakcjonujące efekty, szczególnie po porównaniu ze sobą danych uzyskanych po wpisaniu tych samych fraz.

Żeby pisało Ci się łatwiej

Tak, to właśnie po to. Tworzenie różnorodnych treści musi być Twoją mocną stroną, szczególnie w przypadku pisania tekstów na stronę klienta. Jeśli Twój content ukaże go jako eksperta w swojej branży, wtedy potencjalny nabywca jego produktów lub usług z większym prawdopodobieństwem dokona zakupu. W przypadku pisania publikacji zewnętrznych w grę wchodzi nie tylko jego interes, ale także to, by Twoja praca sprawiała Ci radość i pozwalała odkrywać szersze pola swoich umiejętności. Jak widzisz, możliwości jest wiele. Do Ciebie należy decyzja, z których skorzystasz. Chociaż z pełną odpowiedzialnością polecam wypróbować wszystkie!

Była to część pierwsza wpisu na temat tworzenia artykułów. Niebawem ukaże się kolejna, w której podpowiem, jak rozplanować swoją pracę w czasie pisania artykułów.

Adrian Holecki

W Netimie tworzy jakościowy content. Prywatnie kolekcjoner muzycznych albumów, sędzia piłki siatkowej i… stroniący od aktywności fizycznej miłośnik saunowych kąpieli. Próbuje też swoich sił w literaturze.